Zrób jej tak,jak jeszcze nigdy nie miała! :-)

Autentyczny początek maila reklamującego środek na potencję, jaki znalazłem w skrzynce: „ZRÓB JEJ TAK JAK JESZCZE NIGDY NIE MIAŁA…”! Komu zrobić? Mojej jamniczce? Tylko skąd mam wiedzieć jak jeszcze nigdy nie miała? W takich chwilach przychodzi do głoKropka 17.12.200wy wiele pytań natury filozoficznej, pytań których nie doświadczam nawet czytając streszczenia odcinków polskich seriali gdy siedzę na sedesie… „Zrób jej tak jak jeszcze nigdy nie miała”- chciałbym kiedyś poznać człowieka który wysłał mi tego maila, może to jakiś mój krewny… Tylko jak ona jeszcze nigdy nie miała? Przy tym Szekspirowskie „Być albo nie być…” wydaje się błahostką…

Reklamy

Stasiek-potwór nad potwory!!

Część mojej dalszej rodziny i gPotwórarstka wierzących w głupie plotki ludzi z osiedla ma mnie za potwora który krzywdzi tak wspaniałego człowieka jakim jest ten pan, który siedzi z tą, z którą mam wspólnych rodziców (i chyba tylko to mam z nią wspólne). Drań, potwór i bydle ze mnie jakich mało, bo brzydzę się człowiekiem przez którego mój dziadek umarł skłócony z najbliższą rodziną, a tuż po pogrzebie jeszcze garnitury po nieboszczyku powywoził, zresztą nie tylko je… Powinienem wielbić człowieka który robi smród mojej rodzinie, nie potrafi poszanować domu który od nas dostał i ciągnie na dno tą z którą mam wspólnych rodziców. Powinienem śpiewać pieśni pochwalne temu chamowi, nierobowi i pijusowi! Potwór ze mnie jakich mało! Hitler przy mnie to aniołek z podwójną aureolą! Stalin,Hitler, Mao i Stasiek! 🙂 Najgorsze jest to,że są ludzie którzy wierzą że to ja jestem ten zły i krzywdzę tak wspaniałego człowieka! No kuźwa potwór ze mnie!!!! Kiedyś się wkurwię i zrobię mega wpis, gdzie opiszę wszystkie jego „wspaniałości” a jest o czym pisać, może wtedy ci durnie zrozumieją, czemu gardzę i brzydzę się tym „człowiekiem” !

Uśmiech proszę!! :-)

Wiecie co jest fajne w prowadzeniu bloga? Te chwile, gdy znajduję komentarze albo sms w stylu: „Poprawiłeś mi humor” albo „Rozbawiłeś mnie do łez”- właśnie po to piszę od czasu do czasu głupkowate teksty, by dać wam uśmiech! 🙂 A gdybyście wiedzieli kto pisze te teksty, docenili byście to bardziej… Zabawne, że człowiek w mojej sytuacji daje komuś uśmiech… 🙂 Dziś dla was wierszyk ku pokrzepieniu, byście zrozumieli że nie macie jeszcze najgorzej 🙂
Kiedy smutków i trosk masz człeku aż tyle,
że chcesz ze sobą skończyć i trafić do nieba,
pomyśl o biednym jeżu chociaż przez chwile,
ileż on się nacierpi zanim wsadzi gdzie trzeba! 🙂
Kiedy myślisz, że już nic nie pomoże,
i chciałbyś zadyndać niczym żydowskie baczki,
pamiętaj tą prawdę, że mogło być gorzej,
gdybyś mój drogi nabawił się sraczki! 🙂

Uśmiechniętego, pozytywnego tygodnia wam życzę! 🙂

Słowo na niedzielę :-)

Siostry i bracia, drodzy parafianie parafii pod wezwaniem niezbyt świętego menel_strzegomStanisława marudy, zaprawdę powiadam wam, że gdyby Jezus żył w dzisiejszych czasach i zaczął przemieniać wodę w wino, to nie apostołowie a menele chodzili by za nim krok w krok.. Może lepiej by zabrzmiało apostołowie z sinymi nosami? Tylko strach pomyśleć jak wyglądała by ostatnia wieczerza… Ale to już pozostawiam waszej wyobraźni… Jako że niedziela, wypadało by zebrać tacę, ale na wasze szczęście nie znalazłem wigetu z napisem TACA, więc wam się upiecze… A teraz idźcie w pokoju! Miłego dnia! 🙂
**Wbrew pozorom powyższy tekst nie jest bluźnierstwem**

Miałem sen,zbereźny sen! (jakże by inaczej) :-)

Śniło mi się że byłem w zakonie…żeńskim. Zresztą gdybym był w męskim nie miał bym takiego zbereźnego uśmieszku pisząc te słowa. Zapewne liczycie na jakiś barwny opis, ale jako że mogą to czytać nieletni i osoby duchowne, zdradzę wam tylko że wymodliłem się za wszystkie czasy… Heh, wpadł mi do głowy taki wierszyk:
W klasztornych murach zamknięte Boże owieczki,
napalone aż się prostują zmarszczki na habicie,
w dłoniach trzymają sfatygowane od „modlitw” świeczki,
ciężkie w klasztorze kurwa jest życie…
Muszę sprawdzić czy w Zamościu przyjmuje jakiś seksuolog, czuję że powinienem opowiedzieć te sny jakiemuś specjaliście… 🙂 Jeśli zaczynają podniecać reklamy Stoperanu i kleju do protez, pora poważnie zastanowić się nad swoim życiem…
Miłego dnia wszystkim! 🙂Zakonnice

Hejt-zaraza naszych czasów.

Czym jest hejt przekonałem się na własnej skórze nie raz, głównie przez moje zamiłowanie do komentowania polityki. Wystarczył mały, niewinny żarcik, by znalazło się kilka osób które obrzucały mnie najgorszymi wyzwiskami i przekleństwami. Nie kryję, że mam z tego ubaw, bo ci ludzie, nastawieni na to by mnie zdeptać, pokazać że to oni są górą, jedyne co pokazują to kompletny brak inteligencji i kultury, nic ponad to! I prędzej pogryzę się z moją jamniczką niż się 2zniżę do ich poziomu! 🙂 Traktuję to jako rozrywkę, na chamstwo i bluzgi najlepiej odpowiadać inteligencją z domieszką ironii- nic tak nie wkurza tych ludzi! 🙂 Hejt jest chorobą na którą cierpią ludzie zakompleksieni, rozgoryczeni albo po prostu głupi. Wszyscy jesteśmy narażeni na ataki tych małych ludzi, niestety nie wszyscy jesteśmy na nie odporni… Samobójstwa ludzi zaszczutych przez te kanalie to dziś nie rzadkość, a prawo działa tak nieudolnie, że te gnidy są praktycznie bezkarne. Hejt jest zarazą 21 wieku, zarazą która ma na koncie ofiary, zarazą którą pełni nienawiści ludzie, w zaciszach swych domów, pewni swej bezkarności, rozsiewają po internetowym świecie. Czy można z tym walczyć? Pewnie można, ale dopóki istnieją źli ludzie i nienawiść, to i forma by to z siebie wyrzucić się znajdzie…. Obawiam się, że na tą zarazę skutecznej szczepionki nie będzie, dopóki internet będzie zapewniał anonimowość, a społeczeństwo będzie odwracało głowę… Bo tak naprawdę problem hejtu zaczyna nas interesować dopiero gdy sami padniemy jego ofiarą…

Dasz palec….

Jakiś czas temu w drodze do sklepu zaczepił mnie miejscowy, nazwijmy go dowcipnie „Oligarcha”, żebym poczęstował papierosem, a że słynę z tego że serce mam większe od rozumu, więc poczęstowałem. Ale jak mówi zasada: dałeś raz, dajesz cały czas! Ów „oligarcha” wybadał że kursuję do sklepu dzień w dzień o tej samej porze i na początku co drugi, trzeci dzień wyczekiwał w okolicach sklepu, wynajdując coraz to głupsze powody że się tam znajduje. Na początku to mnie nawet bawiło, ba, czułem się zaszczycony, że ktoś przed 6tą rano mnie wygląda 🙂 przestało mnie to bawić, gdy ten człowiek zaczął przychodzić pod sklep i żebrać papierosa CODZIENNIE. Wyhodowałem sobie pasożyta! Co prawda moja siostra hoduje takiego od paru lat 🙂 ale ja nie mam aż tyle cierpliwości, a jest taka granica, gdzie słowo „dobry” przeistacza się w „głupi”. Dziś rano owy jegomość oczywiście też czekał ze swoim „poczęstuj papierosem”, na tyle grzecznie na ile mogłem odburknąłem że nie mam i wszedłem do sklepu. Jeżeli jutro też będzie czekał usłyszy SPIERDALAJ!- dobroć też ma swoje granice! Dasz palec-pójdzie cala dłoń!

Walentynkowo :-)

Sam z wiadomSerce na dłoniych względów nie lubię tego święta, ale wam wszystkim, a w szczególności wspaniałym kobietom zaglądającym na tego bloga życzę wszystkiego co najpiękniejsze i ogromu miłości z okazji Walentynek 🙂 DZIĘKUJĘ ŻE JESTEŚCIE! 🙂

PS-Po prawej stronie pojawił się nowy filmik,będzie tam dzień,góra dwa. Zobaczycie jak wygląda moja praca 🙂 To tylko garstka zdjęć z mojej spoooorej kolekcji 🙂  Polecam oglądanie w powiększeniu i z dźwiękiem 🙂

Na początek tygodnia :-)

Jako że początek tygodnia nastał, a lubię wszelkie statystyki, więc jeśli te nie kłamią to od 31.10.2011 do dziś opublikowałem 2249 postów i nabazgrałem łącznie 118866 słów !!! Patrząc na te liczby aż dziw bierze, że tylko troje moich czytelników wylądowało w wariatkowie a jeden usiłował poderżnąć sobie gardło starym kabanosem… Szkoda,że owe statystyki nie obejmują tego ile razy użyłem słowa KURWA, bo tego, że pod względem wulgaryzmów wiodę prym w blogerskim świecie jestem pewien 🙂Statystyki

MIŁEGO, PRZEPEŁNIONEGO UŚMIECHEM TYGODNIA WAM ŻYCZĘ I PAMIĘTAJCIE O TYM CO NAJWAŻNIEJSZE, A NAJWAŻNIEJSZE ŻEBYŚCIE MNIE UWIELBIALI! 🙂 🙂

Staruszek Stasiek! :-)

O tym że wyglądam starzej niż te 32 lata które mam słyszałem nie raz (może smutek i samotność postarzają?), ale gdy facet w sklepie krzykną do mnie „Cześć Bartłomiej!” (Bartek tStaruszeko mój stary) zrobiło mi się słabo… Może i nie wyglądam jak nastolatek, ale żeby mnie mylić z kimś kto osobiście znał Mojżesza?!? 🙂 A co gorsze to już nie pierwszy taki kwiatek, kiedyś koleś w pracy zapytał czy nie jestem przypadkiem Bartka bratem! (to nie żart!!!) Może pomyśleć o jakimś kremie odmładzającym… (najlepiej w wiadrze) Za parę lat to i na cmentarz nie będę mógł pójść, bo ludzie będą myśleć że się rozgrzebałem… Boję się,że pewnego dnia jakaś panna podejdzie do mnie nie po to żeby poflirtować, tylko żeby zapytać czy pomóc mi przejść przez ulicę… Może i moje spojrzenie mówi: DOBIJ MNIE, a uśmiech mam niczym wykastrowany wyżeł, ale żeby mnie mylić z moim płodzicielem?! Mówcie mi dziadku! 🙂

„Anioł antynikotynowy” :-)

Wpadł anioł stróż,jakiś nerwowy,
rzucił że zajrzał tylko na chwile,
i pobłogosławił mnie takimi słowy:
Stachu,do chuja,nie pal aż tyle!!!
Czyś ty do reszty oczadział chłopie,
tylko głupiec o zdrowie swe się nie boi,
czekasz aż grabarz dół ci wykopie,
a co gorsze po fajkach przecież nie stoi!!! 🙂
Omiotłem anioła ciekawskim spojrzeniem,
obaj po papierosku wsadziliśmy w ryje,
nie musisz się martwić mym przyrodzeniem,
bo olbrzymia moc w gaciach się kryje! 🙂

Mam się w tym babrać?! Po co?!

Jedna ze znajomych twierdzi że powinienem ostrzec ludzi przed tą, najdelikatniej mówiąc, kłamczuchą, żeby już nikogo nie skrzywdziła, ale ten człowiek potrafi tak świetnie kłamać i manipulować, że jak zechce to i tak znajdzie następnego naiwnego… Co można zrobić? Mieć nadzieję że urośnie jej serce i wróci sumienie? Że kiedyś Pan Bóg pokaże ją za te skurwysyństwa? Dla mnie to tylko kolejna bolesna lekcja, która wiele mnie nauczyła, może i następnym się takie lekcje przydadzą? Mógłbym ostrzegać ludzi na blogu, na Facebooku, ale co to da? Pozostaje wierzyć że wielu takich naiwnych nie ma… MALI LUDZIE KRZYWDZĄ, WIELCY WYBACZAJĄ A ZŁO WCZEŚNIEJ CZY PÓŹNIEJ DO NIEJ WRÓCI. Po co mi się w tym dalej babrać? A wy co myślicie?
PS-Jako ciekawostkę powiem że ONA jeszcze kilka dni temu wypaliła że: „Nikt nigdy nie kochał Cię tak mocno jak ja” !!! To mnie pocieszyła! 🙂 🙂 Swoją drogą, skoro TAK wygląda miłość w jej wykonaniu, to co ona robi z ludźmi których tylko lubi? Obcina głowy? Wydłubuje oczy? Każe oglądać Tv Trwam? 🙂 🙂
WIECIE,JEDNEGO ZA CHOLERĘ NIE POTRAFIĘ POJĄĆ,WIDZĘ PO AKTYWNOŚCI NA FB ŻE TA PANI WALCZY O PRAWA KRZYWDZONYCH ZWIERZĄT A W STOSUNKU DO CZŁOWIEKA KTÓRY JĄ POKOCHAŁ ZACHOWAŁA SIĘ JAK BYDLAK…Do wpisu o N.

Jak kilka słów może odmienić dzień… :-)

Dzisiejszy wpis miał być o czymś innym, ale spotkało mnie coś miłego i muszę wam o tym napisać 🙂 Wczoraj rano znalazłem na Facebooku wiadomość od jednej z blogerek, która komentuje głównie mojego drugiego bloga, na blogspocie. Co napisała oczywiście nie powiem, bo obowiązuje mnie tajemnica spowiedzi 🙂 ale ten wspaniały i pozytywny człowiek sprawił że serducho mi się uśmiechnęło! 🙂 Jak to kilkoma zdaniami można odmienić komuś dzień… 🙂 Właśnie tacy ludzie nadają sens temu co robię, dają motywację by pisać i…żyć. ANIOŁY MOJEGO ŚWIATA. Dziękuję… Miłego dnia wszystkim życzę! Pooooozyyyytywnie! 🙂Ogłoszenie

Pozdrowienia z piekła…

Żebyście moi drodzy wiedzieli jak ciężką walkę toczę od kilku lat… Ale i ci z którymi mieszkPiekłoam pod jednym dachem nie mają tego świadomości… Zresztą co innego wiedzieć a co innego rozumieć, bo zrozumie tylko ten kto sam w tym piekle był… Każdy kto myśli że moje życie wygląda jak wygląda bo mi tak pasuje jest durniem który nie zna mnie naprawdę i który gówno rozumie. Życzę wszystkim tym krytykantom, długim jęzorom, wielkim ludziom małych dusz tygodnia w tym piekle. A wiecie co jest w tym wszystkim zabawne? To,że choć sam nie mam siły stąd wyjść to wspieram, pomagam, motywuję i pocieszam innych, zawsze jestem dla każdego dobrego człowieka, co zresztą już kilkoro z was odczuło. O tych świńskich i głupkowatych wpisach które nie raz poprawiały wam humor nie wspomnę 🙂 Pozdrowienia z piekła…
PS-DZIŚ WYJĄTKOWO MACIE DWA WPISY,BO PO TYM SMUTNYM MUSI BYĆ COŚ DO UŚMIECHU 🙂

A to gaduła!!!- czyli pierwsza na tym blogu recenzja pornusa! :-)

Heh,ściągnąłem kolejne dzieło rosyjskiej kinematografii, myśląc że wszystko już widziałem, a tu kobieta przez kilkanaście minut non stop gadała w trakcie wiecie czego,a jej „towarzysz/przyjaciel/kompan” najwyraźniej nie widząc w tym nic Wibratorniezwykłego dalej robił swoje… Znam rosyjski na tyle dobrze żeby ją zrozumieć (zresztą ściągam te filmy tylko po to by szlifować język!) i w swym wywodzie skupiała się bardziej na osobie z kamerą niż na tym biedaku który się pod nią męczył, a jej twarz zdradzała tyle samo emocji co twarz Waldemara Pawlaka, czekałem aż weźmie z półki książkę,żeby się czymś zająć zanim koleś skończy,albo wypali że widziała cukier za 1,59 w Biedronce… Myślałem że po facecie w kombinezonie astronauty nic mnie nie zaskoczy…A ona gada i gada…Gaduła! 🙂

„Wciąż wierzę!” :-)

Wciąż wierzę,że gdzieś na mnie czekasz,
ma kroplo miłości na usta spragnione,
że niebawem ujrzę ukochanego człowieka,
i zamilkną te lata w samotności zatracone.
Gdzieś z głębi serca nie milknie głos,
nadzieja,przez złych ludzi nie raz poszarpana,
że piękno twych uczuć odmieni mój los,
Bóg jeden wie,jak mi tęskno ciebie ukochana…
MÓJ PIERWSZY W TYM ROKU WIERSZ O MIŁOŚCI…Z DEDYKACJĄ DLA TEJ NA KTÓRĄ CZEKAM OD LAT…

Porządków czas…

Nowy tydzień postanowiłem zacząć od po wypieprzania ze swojego życia ludzi na których nie mogę liczyć i którzy mnie zatruwają. Zbyt długo się z tym wstrzymywałem, nie ma sensu być człowiekiem dla tych którzy nie potrafią tego poszanować. Tacy ludzie są jak kleszcze,a ja zbyt długo te kleszcze na sobie nosiłem, ale teraz je powyrywam 🙂 🙂 Mimo tego jak skończył się poprzedni rok i tego jak wygląda początek obecnego, ja nadal obiema rękami podpisuję się pod tytułem mojego bloga! 🙂 WARTO WIERZYĆ! 🙂 Wszystkim dobrym i wartościowym ludziom życzę fajnego, uśmiechniętego tygodnia! 🙂 POOOZYYYYTYWNIE! 🙂 🙂Ogłoszenie

Stasiek oczami artystki :-)

Nikt tak jak moja siostrzenica OlOli rysunek 4.02.2018a nie potrafi w jednym rysunku uchwycić całego mojego uroku osobistego. Zwróćcie uwagę na to bystre, przenikliwe spojrzenie, uśmiech który potrafi topić lodowce… Cały mój seksapil na jednej kartce papieru zawarty…  Czuję się wzruszony że  to dziecko tak mnie odbiera… No po prostu Apollo jak nic!! 🙂 Ten „WOJ” na górze, to nie błąd ortograficzny, od małego woła na mnie „WOJ” przez „O” i tak jest do dziś 🙂 Miłej niedzieli wszystkim 🙂

10 przykazań dla wchodzących na tego bloga :-)

1. Nie musicie ciągle powtarzać że jestem cudowny, wspaniały itp. Raz dziennie wystarczy! 🙂
2. Każdego kto zwróci się do mnie na „Pan” uduszę gołymi rękami! Źle się czuję, gdy ktoś się tak do mnie zwraca,a poza tym to już na wstępie buduje bariery. Na tym blogu panów nie ma! Jestem Stasiek! 🙂
3. Jeżeli ktoś chce chamsko lub głupio ze mną dyskutować niech sobie daruje! Przez ponad 6 lat prowadzenia bloga jeszcze nikt na słowa mnie nie pokonał a kilku imbecyli próbowało. 🙂
4. Kurwa, chuj, pierdole itp na tym blogu to nie przekleństwa, to wzmacniacze siły mych wypowiedzi 🙂
5. Ten koleś z pornusa krążącego w necie to nie ja! Proszę mnie o to nie pytać!! Przy okazji chciałbym pozdrowić Martynę i Klaudię które tam występowały…
6. Jeżeli jesteś członkiem mojej bliższej lub dalszej rodziny zlituj się i nie wchodź na tego bloga! 🙂
7. Jestem zagorzałym anty PiSowcem, ale to nie znaczy że sprzyjam jakiejkolwiek partii i proszę mi tego nie insynuować! Słucham, myślę i staram się być obiektywny! Mi telewizja ani chuje w garniturach prania mózgu nie robią!
8. Nie zaglądam na wasze blogi żeby otrzymać coś w zamian, tylko dlatego, że interesuje mnie co macie do przekazania. Są blogerzy do których zaglądam codziennie i których wpisy zawsze komentuję, bez względu czy komentują moje!
9. Jeżeli zostawisz komentarz pisany na odpierdol, bez czytania wpisu, odwdzięczę się tym samym 🙂
10.Długotrwałe czytanie moich tekstów może mieć nieodwracalne skutki! U 90% kobiet wchodzących na ten blog stwierdzono całkowity zanik jąder!!!

Serce nie sługa…

Wychodzą nerwy, stres i nie zdrowy tryb życia… Od jakiegoś czasu (kilka tygodni?) dokuczają mi bóle serca a dziś to już całkiem jest nie wesoło. Nawet imageskawę do niezbędnego minimum ograniczyłem, ale niewiele pomogło… Choć na tyle nerwów,co mi przez ostatnie lata zjadły przeróżne skurwysyny to i tak się dobrze trzymam… A teraz jeszcze presja, by nie zmarnować tego roku… Pewnego pięknego dnia złapię się za serce i będzie: „Przybądźcie z nieba na głos naszych modlitw…”- żeby było śmieszniej, to autentycznie jedyna pieśń kościelna którą znam w całości na pamięć 🙂 Parę bydlaków by się ucieszyło…Oby nie mieli powodu! 🙂
PS-PRZYPOMINAM O GŁOSOWANIU NA PANIĄ TERESĘ (patrz wcześniejszy wpis) I O DWÓCH FILMIKACH ZAMIESZCZONYCH Z PRAWEJ STRONY 🙂